Zarejestruj się    Zaloguj się    Forum    Szukaj    FAQ

Strona główna » PYTANIA DO WIELEBNEGO




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 10 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Nocne gderanie...
 Post Wysłany: Sobota, 14 Sierpień 2010, 02:46 
 
Cześć, Braciszkowie Moi!
Co tak cicho u was? Czyżby wszyscy już potopili się w kaczym dołku?
Co tak strasznie nudno? Smęcicie tylko, narzekacie, wszystko się wam nie podoba. A to Pan Bozia się wam nie podoba, a to znowu upierzenie - swoje loczki, albo czyjeś pstre piórka żółto - czarne. Wszystko jest bee... A gdzież te czasy, gdy o radę Świętych Ojców prosili ci, co w supermarkecie ziarenka opadłe z pieczywa podkradali, albo ci, co ze spojrzeniem kocich oczu rady sobie dać nie mogli?
Oj, Abelardzie, Mistrzu Mój, coś ci twoi uczniowie wigor stracili. Ikry im brakuje. Same u was zagadnienia podstaw świata roztrząsacie, a to ile diabłów zmieści się na końcu szpilki dalej zagadką pozostanie. No, Kombinatorzy Moi, do roboty! Mój Abelardzie, czyżby twój pisarski temperament uszedł w niebyt? Wiem przecież, że w epistologii większe dzieła już powstały, ale trzymaj fason i nie spuszczaj z tonu! Nie pozwól, by twoje dzieci ukochane, twoje dzieło życia zchodziło na psy. Przewietrzyć tu trzeba, świeżej krwi dopompować, bo duszne myśli lekkość bytu odbierają. Widać kobiecej ręki wam trzeba, Braciszkowie Moi i spojrzenia bystrych oczu, co na baczność intelekt postawi.


Góra 
  
 
 Temat postu: Re: Nocne gderanie...
 Post Wysłany: Wtorek, 17 Sierpień 2010, 01:41 
 
To nie kaczy dołek pochłonął wszystkich, tylko Ojczulkowie poszli krzyż podźwigać na pielgrzymkę do Częstochowy. Tylko go dobrze pilnujcie, żeby nie ukradli.
Ale chwila! Już po pielgrzymce, czas do domciu wracać, owieczki głodne czekają. Zdrówko nadszarpnięte trzeba podreperować. Takiż wysiłek w tym wieku? Z Ojców tacy słabeusze, te posty dla odkupienia grzechów i ciągłe biczowanie, to i upadek pod krzyżem gotowy.
Ale, ale! A może Ojczulkowie habit pokutny zrzucili gdzieś po drodze i teraz tors goły na gorącej plaży prężą. W końcu od tych upałów ma prawo przewrócić się w głowie.
ZATROSKANA OWIECZKA


Góra 
  
 
 Temat postu: Re: Nocne gderanie...
 Post Wysłany: Wtorek, 17 Sierpień 2010, 01:46 
 
Już wiem! Ojców diabli pochłonęli.
Czarna Owca


Góra 
  
 
 Temat postu: Re: Nocne gderanie...
 Post Wysłany: Czwartek, 19 Sierpień 2010, 23:18 
 
Gdzież do diabla Ojczulkowie podziewaliście się? Nawet na św. górze wystarczy trzy razy obejść na kolanach kościół, żeby cud się dokonał, a wy w oczekiwaniu na ten cud takeście się zatracili, że kolana przez miesięc zdzieraliście? A tu stadko w modlitwie za Ojców usychało, nie wypasało się jak należy, pożytku żadnego nie dawało. Tyle pytań czeka, a odpowiedzi znikąd. Co to za forum?
Taka jedna niezadowolona (owca)


Góra 
  
 
 Temat postu: Re: Nocne gderanie...
 Post Wysłany: Czwartek, 19 Sierpień 2010, 23:24 
 
Posłuchajcie siostry, a i wy, barankowie przerwijcie na chwilę czynności zmierzające do powiększenia stada, bo coś ważnego mam wam do powiedzenia.
Nie może być tak, jak do tej pory, żeby owce pozbawione były pasterza swego. Same owczarki uganiające się przy stadzie nie wystarczą. Trzeba nam było autorytetu najpotężniejszego umysłu filozoficznego epoki. Trzeba nam było przewodnika, co słowem mądrym przeprowadzi nas w ciemności i ramieniem ciepłym obroni przed wilkiem nocą czyhającym. Zaliż na wypadek jego częstszych nieobecności, a i tych nieobecności duchem, jakoż teraz, kiedy niby powrócił ciałem, a tylko głupstwa jakoweś bełkocze miast nami się zająć, proponuję ku obronie naszej, założyć związek zawodowy. Czas ku temu odpowiedni, zatem ja sama na początek przez płot przeskoczę. Potem tylko postulaty nasze spiszemy na piasku i gotowe. Od tej pory same ciężary jeden drugiego nosić będziemy i Przewodniej Siły (w postaci Pasterza Najwyższego) już potrzebować nie będziemy.
Siostry... zwy-cię-ży-my! A potem nam postawią pomnik do nieba samiutkiego.
Owca Przewodnicząca


Góra 
  
 
 Temat postu: Re: Nocne gderanie...
 Post Wysłany: Czwartek, 19 Sierpień 2010, 23:27 
 
A ja tylko siedziałam i płakałam za Ojcami.


Góra 
  
 
 Temat postu: Re: Nocne gderanie...
 Post Wysłany: Piątek, 20 Sierpień 2010, 00:13 
 
Co to za pomysł poroniony! Baba się pchać będzie przed autorytety naszej ziemi najwyższe. Matka ziemia dała nam przywódcę wspaniałego a na wypadek jaki zapasowego nam stworzyła. Naród jednak innego zdania zapragnął i marnego wyboru dokonał. Potępiony niech zatem będzie! A i dzisiaj naszego wąsatego, romskiego /z wyglądu/ przywódcę-spadkobiercę wielkiego zrywu narodowego wyśmiewają, a jego zasługi wielkie, nie ugnie się przed wielkimi i w twarz im soczystą flegmą charknie. Niechaj krzyże w niebiosa wystrzelą i obwieszczą światu nasze polskie alleluja!


Góra 
  
 
 Temat postu: Re: Nocne gderanie...
 Post Wysłany: Sobota, 21 Sierpień 2010, 09:21 
 
Owieczka Dolly napisał(a):
A ja tylko siedziałam i płakałam za Ojcami.


Beczałaś głupia, beczałaś. I po co ci to było? Złego diabli nie wezmą. Ojciec głuchy i dawno już wykastrowany. Nic nie poczuje. Nic nie usłyszy. Głuchy, ślepy i głupi.


Góra 
  
 
 Temat postu: Re: Nocne gderanie...
 Post Wysłany: Sobota, 21 Sierpień 2010, 12:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czwartek, 17 Czerwiec 2010, 00:35
Posty: 8
...kochać to nie znaczy zawsze to samo,
bo inaczej jest z mamą a inaczej z tatą...


Góra 
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Nocne gderanie...
 Post Wysłany: Wtorek, 24 Sierpień 2010, 00:36 
 
Nie wiem jak jest z Tatą. A z Mamą - szkoda gadać.


Góra 
  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
 
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 10 posty(ów) ] 

Strona główna » PYTANIA DO WIELEBNEGO


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

 
 

 
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron