www.rozmowy.jpn.pl
http://rozmowy.jpn.pl/

Znicze na moim balkonie
http://rozmowy.jpn.pl/viewtopic.php?f=29&t=346
Strona 1 z 1

Autor:  Henio [ Wtorek, 12 Kwiecień 2011, 19:27 ]
Temat postu:  Znicze na moim balkonie

Wielebny Ojcze co mam zrobić? Mieszkam na dziewiątym piętrze a na dziesiątym mieszkał mój sąsiad pijak i do tego psychopata. Kiedyś suszył kalesony na balkonie które wiatr zdmuchnął na mój balkon. Chcąc je odzyskać walił do mych drzwi pijany i w końcu go wpuściłem. Poszedł na mój balkon po swoje kalesony i kiedy po nie sięgał nieszczęśliwie w pijackim zatoczeniu mignął się przez barierkę i wypadł konając na trotuarze pod blokiem.
10 dnia każdego miesiąca jego żona z jego ośmioma dziećmi dzwoni i puka do mych drzwi, bym ich wpuścił na balkon. Mają ze sobą jego zdjęcie i reklamówkę pełną zniczy.
Wielebny Ojcze, czy powinienem im pozwolić na rozpalanie zniczy na moim balkonie? Jestem astmatykiem i ten dym wchodzi przez mało szczelne drzwi balkonowe do pokoju, dusi mnie.
Czy jako prawdziwy Polak powinienem mieć ołtarz na balkonie w każdą miesięcznicę jego wypadnięcia z balkonu?
Jego żona z dziećmi twierdzi, że to jest tradycja narodowa.

Autor:  Apostoł [ Wtorek, 12 Kwiecień 2011, 19:34 ]
Temat postu:  Re: Znicze na moim balkonie

Zaprawdę powiadam ci, że oni powinni palić zniczy ile chcą i kiedy chcą na twoim balkonie.
Jego śmierci jesteś tylko ty winien, albowiem wpuściłeś go na swój balkon nie informując go o możliwości wypadnięcia z twojego balkonu. Gdybyś miał balon z klatką, to uniknąłby ten biedak śmierci i żył do dziś. Mogłeś mu też sam podać kalesony!

Autor:  Henio [ Wtorek, 12 Kwiecień 2011, 19:36 ]
Temat postu:  Re: Znicze na moim balkonie

Nie mogłem Wielebny Ojcze, kalesony były niedoprane i takie trochę jakby ubrudzone czekoladą w kroku.

Autor:  Henio [ Wtorek, 12 Kwiecień 2011, 19:37 ]
Temat postu:  Re: Znicze na moim balkonie

zapomniałem jeszcze - pachniały brzydko!

Autor:  Apostoł [ Wtorek, 12 Kwiecień 2011, 20:33 ]
Temat postu:  Re: Znicze na moim balkonie

Kadzidłem mógłbyś zapach ten zneutralizować a do nieszczęścia by nie doszło, amen.

Autor:  Henio [ Wtorek, 12 Kwiecień 2011, 20:36 ]
Temat postu:  Re: Znicze na moim balkonie

A jeśli tak, to na lepiej żony i dzieci też nie wpuszczę, bo jeszcze wiatr zawieje albo jakaś mgła się zjawi, barierki nie zauważą, spadną i się pozabijają i będę miał ich na sumieniu.

Autor:  jolka [ Czwartek, 14 Kwiecień 2011, 11:18 ]
Temat postu:  Re: Znicze na moim balkonie

nie wpuszczaj , to by było ludobójstwo

Autor:  Henio [ Sobota, 7 Grudzień 2013, 17:36 ]
Temat postu:  Re: Znicze na moim balkonie

Nie wpuszczam ćwoków od dawna, ale oni i tak siedzą pod balkonem i śpiewają.

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/