Wielebny Ojcze.
Dzisiaj przeczytałam najwspanialszy wiersz na świecie który został napisany przez najwybitniejszego polskiego poetę Jarosława Marka Rymkiewicza.
Wielebny Ojcze, módlmy się by takich poetów, prawdziwych polaków było jak najwięcej.
Ten wiersz jest tak odkrywczy, mądry i wspaniały, że musiałam przed nim uklęknąć. Sam autor też wspaniale czyta swoją poezję, widziałam na Facebooku.
O Wielebny, ośmielę się tu zacytować ten narodowy poemat:
JAROSŁAW MAREK RYMKIEWICZ - KREW
Krew rozlepiona na afiszach
Krew na chodnikach i na ścianach
Krew – jak poranna wtedy cisza
Krew – czarne plamy na ekranach
Krew na kamiennych szarych płytach
Na białych rękawiczkach Tuska
Krew która o nic was nie pyta
Krew jak złamana w sadzie brzózka
I jak na polach polne maki
I nad polami białe chmury
Jak narodowi dane znaki
Oni wznosili się do góry
Krew na fotelach tupolewa
Zmywana szlauchem o świtaniu
Jeszcze wam ona pieśń zaśpiewa
To będzie pieśń o zmartwychwstaniu
alleluja i do przodu !
