przez Heloisa Poniedziałek, 17 Maj 2010, 11:00
Ojcze Fruwający w Błękitach. Jeślibyś się na chwilę oderwał od absorbujących czas czynności samogwałtu i wychynął nos z zaduchu swojej Pustelni na piękny świat dookoła pachnący wiosennym rozpasaniem skalanego poczęcia, to byś dostrzegł z pewnością, że ptaszki na nim śpiewają przez okrągły rok. Ale uważaj przy tej operacji i chroń wzrok swój okularami słonecznymi przed promieniami życiodajnego słońca, bo oczy karmione samym światłem ekranu oślepnąć mogą od blasku życia naturalnego. A przecież nie życzę ci źle. Skoro powiadasz, że dokonać wyboru pomiędzy białym a czarnym sami możemy, a więc – rób co chcesz! Ty, Odkrywco Tajemnicy. Ty, Wszystkowiedzący z Góry. Ty, Nieszczęsny Abelardzie.