Wielebny Ojcze Apostole.
Cóżeż to za szatańskie wersety wdały się w świętą księgę twego nauczania?
Czyżby szatan zamieszkał w domu twoim, a Ty Ojcze nie reagujesz ze zwykłą sobie bystrością umysłu?
Czyż nie czas już ogłosić fatwę czy inną klątwę jakąś na bezbożników niewiernych, co owce twoje chcą sprowadzać na manowce?
Szatan już nawet w szaty archanioła się nie przyodziewa, język mu się plącze, niczym głosem Saladyna Czamczy imituje, dzieło twoje niszczeje, a Ty co?
Modlitwą samą moce nieczyste odganiać tylko pragniesz?
Nie czas już dżihad ogłosić i na święta wojnę z niewiernymi wyruszyć?
bogini Al-Lat, twój znak Pana
