przez Alojzy Kwas Sobota, 15 Marzec 2008, 04:01
Dzisiaj miałem pecha, nie dość że mnie złapał policjant za przekroczenie prędkości, to jeszcze mnie chciał zakuć w kajdany i dostarczyć do sądu. Powiedział że popełniam grzech z którego mam się wyspowiadać. W samochodzie mam święte relikwie a mimo to złapał mnie na radar. Co prawda jechałem w terenie zabudowanym 170 km/godzinę, ale droga była dobra, tylko deszcz trochę padał. Czy to prawda, że mimo zapłacenia mandatu mam się z tego spowiadać? Czy to aby na pewno jest grzech?