przez Apostoł Czwartek, 21 Luty 2008, 20:35
Źle czynisz grzeszniku myśląc że zło które czynisz wyrządzasz jeno sobie samemu. Pomyśl o współpracownikach i rodzinie którzy twój upadek oglądać muszą i wdychać alkoholowy odór który rozsiewasz wokół siebie. Jeśli uznajesz, że nie dasz rady postępować według moich wskazówek, udzielę ci innej porady. Zatem grzeszniku alkoholiku wstrzymuj się od picia na kilka dni, ile wytrzymasz. Po takim alkoholowym poście pragnienie twoje wzrośnie i wtedy gdy się napijesz, przyjemność odczujesz wielką. Im dłużej się powstrzymasz, tym twoja radość z picia większa będzie. W ten sposób otoczenie twoje ulgę uzyska, ty w ten sposób mniej grzechu uczynisz. Po tych kilku dniach w nagrodę pić możesz do woli, nawet tyle ile byś wypił przez te wszystkie dni w których nie piłeś. Takim postępowaniem, zwiększasz prawdopodobieństwo, że więcej tego grzechu nie popełnisz a i innych którzy cię otaczają od siebie wyzwolisz. Najlepiej, gdybyś powstrzymał się na trzydzieści dni i trzydzieści nocy, alkohol jednak każdego dnia byś kupował i wlewał zamiast do gardła do wielkiej beczki. Kiedy beczkę napełnisz do pełna, nie wstrzymuj się i pij ile możesz a nawet jeszcze więcej. W ten sposób swoją duszę od grzechu uwolnisz, albowiem już więcej nie będziesz truł swojego otoczenia. Tak więc niech ci się uda zastosować choć do tej porady, amen.