przez Jacek N. Poniedziałek, 6 Październik 2008, 01:38
Ja mimo iż nigdy nie chodziłem na religię, nie byłem chrzczony ani nie przyjmowałem żadnych sakramentów byłem z urzędu wpisany do kościoła. To wszystko przez moich zastraszonych rodziców, którzy nie chcieli podpaść otoczeniu i mnie ochrzcili. Ja musiałem ponieść tego konsekwencje.
Procedura jest nieco inna niż opisana w podobnej rozmowie. Należy się udać do "swojej" parafii. Chodzi o parafię właściwą dla miejsca zamieszkania i tam złożyć pismo w którym się samemu ekskomunikujemy. Potrzebni są nam dwaj pełnoletni świadkowie. Jeśli nie jesteś pełnoletni, to się nie wypiszesz! Pismo trzeba złożyć w czterech egzemplarzach. Jedno do parafii, drugie do miejsca chrztu, trzecie do kurii metropolitarnej i czwarte jako potwierdzenie dla siebie.
Pismo odbiera sam proboszcz i wszelkimi sposobami chcę zatrzymać owcę w stadzie, chodzi o statystyki i dotacje państwowe. Mnie mimo że nie miałem z kościołem nic wspólnego usilnie namawiał, bym tego nie robił. Powiedział, ze mu smutno, że będzie się za mnie modlił. Na koniec pytał czym się zajmuje, by mnie złapać na współpracę z kościołem. Ale tego to ja nie życzę największemu wrogowi. Wyszedł na mną na ulicę i jeszcze pytał, czy się nie rozmyślę, dodał na koniec, ze będzie się za mnie modlił. Żeby się uwolnić trzeba mieć zdrowe nerwy.
Moim zdaniem, to powinno się załatwiać w państwowym urzędzie a nie w kościele.
Wiele osób po takiej kościelnej agitacji zapomina poco tam przyszło i wychodzi z niczym.
Za jakiś czas, trzeba jeszcze iść sprawdzić, czy aby na pewno wykreślili z kościoła !!!