
Drogi i wielebny Ojcze Apostole.

Jestem przedstawicielką najstarszego zawodu świata i jestem zawiedziona.

Obserwuje przez okno, jak do Najświętszej Panienki zmierzają pielgrzymi z przedstawicielami różnych zawodów.

Ostatnio widziałam pielgrzymujących pracowników z TPSA idących z orkiestrą do Najświętszej Panienki. Wysłuchałam mszy świętej, mimo iż mieszkam dwa kilometry od klasztoru i miałam zamknięte okna.

Nagłośnienie mają imponujące.

Całe miasto bierze udział we mszach świętych na okoliczności zjazdów różnych zawodów.

Czy według Wielebnego Ojca jest to sprawiedliwe, by setki tysięcy polskich kobiet ciężko pracujących, oddających siebie by innym było wspaniale nie miały swojego zjazdu?

Czy Wielebny Ojciec może na ten problem coś zaradzić.

Jesteśmy zawodowo zawsze zwarte i gotowe, mimo złych dni zawsze robimy dobrze wszystkim potrzebującym.

Według mnie, to wielka niesprawiedliwość.

Proszę o pociechę duchową, w bolesnej męce umiłowana - Doris
