wielebny ojcze prosze o wyjasnienie kwesti bogactwa i zbawienia wiecznego
czy jak w bibli napisane bogatemu bedzie trudniej dostac sie do nieba niz wielbladowi przejsc przez ucho igielne to dlaczego co jak niektorzy juz mieli pecha i zostali bogaczami nie pozbywaja sie na szbko tych majatkow czyzby nie chcieli zeby ich dusza zostala zbawiona? jakos tego nie rozumiem
